Jest we mnie coś takiego, że kiedy skóra wygląda „jakby odpoczęła”, cały dzień zaczyna się lżej. Nie chodzi o perfekcję za wszelką cenę. Chodzi o to, żeby moje ciało miało wreszcie chwilę spokoju w moich oczach. Przebarwienia naczyniowe potrafią być upiornie upolitycznione: raz są delikatne, raz wracają ze zdwojoną siłą, a makijaż albo je uspokaja, …













