Zabiegi złuszczające potrafią dać efekt, który widać od razu: skóra wygląda na gładszą, mniej zmęczoną, jakby ktoś przetarł szybę. Tyle że za tym „wow” zwykle stoi coś bardziej złożonego. Kiedy odrywasz warstwę rogową, odsłaniasz też kruche miejsce w barierze hydrolipidowej. I wtedy zaczyna się właściwa gra, ta mniej efektowna, ale kluczowa: odbudowa i uspokojenie naskórka. …













